Policja w Nowej Południowej Walii w Australii potwierdziła, że śmiercionośna strzelanina na plaży Bondi, na obrzeżach Sydney, była atakiem terrorystycznym. Zginęło co najmniej 12 osób, a blisko 30 zostało rannych.
Do ataku doszło podczas wydarzenia organizowanego na plaży z okazji żydowskiego Święta Świateł (Chanuka). Według służb celem napastników byli Żydzi. Na miejscu zgromadzonych było ponad tysiąc osób.
Najtragiczniejsza strzelanina od niemal 30 lat
Jest to najbardziej krwawy atak z użyciem broni palnej w Australii od masakry w Port Arthur w 1996 roku, kiedy zginęło 35 osób. Tamte wydarzenia doprowadziły do wprowadzenia w Australii surowych przepisów dotyczących broni palnej oraz konfiskaty setek tysięcy egzemplarzy.
Dwóch napastników, możliwy trzeci
Policja potwierdziła, że działało dwóch napastników. Jeden z nich nie żyje, drugi został ranny i zatrzymany. Trwa ustalanie, czy w ataku brała udział trzecia osoba. W sieci krążą nagrania pokazujące dwóch uzbrojonych, ubranych na czarno mężczyzn strzelających do ludzi.
Znaleziono ładunek wybuchowy
Podczas przeszukania samochodu zmarłego napastnika policja znalazła podejrzany przedmiot przypominający ładunek wybuchowy. Śledztwo przejęła jednostka antyterrorystyczna. Szef policji Chris Minns apeluje o niepowielanie plotek z mediów społecznościowych i zapewnia, że sytuacja jest szczegółowo analizowana.
Ofiary w szpitalach
Służby ratunkowe potwierdzają, że 29 osób zostało przewiezionych do szpitali. Część rannych jest w stanie ciężkim. Policja nadal zabezpiecza teren i apeluje do mieszkańców oraz turystów, by omijali okolice plaży Bondi.
Źródło: Ruv.is


